Hulajnogi pod lupą lekarzy. Wygoda, która może kosztować zdrowie

Dodano:
Gwałtownie rośnie liczba wypadków Źródło: freepik
Lekarze alarmują: rośnie liczba poważnych urazów, zwłaszcza głowy i kończyn wśród użytkowników elektrycznych hulajnóg. Sprawdzamy, jakie są realne zagrożenia zdrowotne i jak bezpiecznie korzystać z mikromobilności.

Hulajnogi elektryczne stały się elementem codziennego transportu w miastach na całym świecie. Ich popularność rośnie dzięki łatwości użytkowania i dostępności, ale rośnie też liczba urazów i hospitalizacji.

Z punktu widzenia zdrowia publicznego coraz częściej mówi się o nich jako o nowym wyzwaniu epidemiologicznym. Badania wskazują, że wraz z rozwojem mikromobilności gwałtownie zwiększyła się liczba wypadków – w niektórych krajach nawet kilkukrotnie w ciągu kilku lat.

Najczęstsze urazy: głowa i kończyny

Dane są spójne w różnych krajach. Najczęściej dochodzi do:

  • urazów głowy i mózgu,
  • złamań kończyn,
  • urazów twarzy i szyi,
  • obrażeń wielonarządowych w ciężkich przypadkach.

W jednym z analizowanych badań aż ok. 40 proc. poszkodowanych doznało urazu głowy, a ponad 30 proc. złamań kończyn. Inne opracowania wskazują, że ponad 35 proc. urazów dotyczy głowy, a 39 proc. kończyn.

Szczególnie niepokojące są urazy czaszkowo-mózgowe – od wstrząśnienia mózgu po krwawienia śródczaszkowe. To właśnie one najczęściej decydują o ciężkości stanu pacjenta.

Dlaczego hulajnogi są bardziej ryzykowne?

Choć ryzyko wypadku bywa porównywalne do jazdy na rowerze, charakter obrażeń często jest cięższy. Wynika to z kilku czynników:

  • brak ochrony (kasków używa niewielki odsetek użytkowników),
  • wysoka prędkość przy małych kołach i niestabilności,
  • częste upadki bez udziału innych pojazdów,
  • jazda po chodnikach i w zatłoczonych przestrzeniach.

Dodatkowo aż ponad połowa użytkowników przekracza dopuszczalną prędkość, a istotnym czynnikiem ryzyka są alkohol i brak doświadczenia.

Problem rośnie także w Polsce

Analizy z lat 2022–2024 pokazują tysiące zdarzeń drogowych z udziałem hulajnóg – ponad 1500 osób zostało rannych, w tym setki ciężko.

Eksperci podkreślają, że szczególnie narażeni są:

  • młodzi użytkownicy,
  • osoby korzystające z hulajnóg okazjonalnie,
  • osoby bez kasku i doświadczenia.

Ryzyko dotyczy dużej części populacji miejskiej.

Czy hulajnoga może być „zdrowa”?

Z punktu widzenia aktywności fizycznej hulajnoga nie daje takich korzyści jak spacer czy jazda na rowerze. Jest raczej biernym środkiem transportu. Może jednak mieć pośredni wpływ na zdrowie:

  • ogranicza korzystanie z samochodu,
  • sprzyja mobilności miejskiej,
  • ułatwia krótkie dojazdy.

Problem pojawia się wtedy, gdy wygoda zaczyna dominować nad bezpieczeństwem.

Jak zmniejszyć ryzyko?

Eksperci są zgodni: większości urazów można zapobiec. Kluczowe są proste zasady:

  • używanie kasku (najważniejszy czynnik ochronny),
  • jazda zgodnie z przepisami i ograniczeniami prędkości,
  • unikanie alkoholu,
  • ostrożność – szczególnie przy pierwszych przejazdach,
  • korzystanie z infrastruktury rowerowej zamiast chodników.

Badania pokazują, że wiele wypadków dotyczy pierwszych jazd – edukacja użytkowników może więc znacząco zmniejszyć skalę problemu.

Mikromobilność przyszłości – ale bezpieczna

Hulajnogi elektryczne nie znikną z miast. Przeciwnie – ich rola będzie rosła. Dlatego kluczowe jest połączenie wygody z bezpieczeństwem.

To nie sam pojazd jest problemem, ale sposób jego używania. Choć hulajnoga może być szybkim środkiem transportu, dla lekarzy coraz częściej jest symbolem nowej kategorii urazów – takich, którym w wielu przypadkach można było zapobiec.

Źródło: Czekaj A. i in., Electric scooters as a public health issue, ERSO Road Safety Report, PAP
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...